|
|
| | |
- Instrument należy wyjmować z futerału ostrożnie, uważając, aby nigdzie nie uszkodzić. Po skończonej grze zamykać go zawsze w futerale.
- Przed nałożeniem akordeonu należy sprawdzić, czy nie są rozluźnione metalowe uchwyty do których przymocowane są paski naramienne.
- Gwałtowne szarpanie miechem podczas gry może stać się przyczyną uszkodzenia miecha i języczków stroikowych!
- Nie należy stawiać akordeonu w pobliżu pieców, grzejników, gdyż może następować roztopienie się wosku umacniającego stroiki, a w konsekwencji wypadanie stroików.
- Używaj delikatnych ściereczek do czyszczenia i polerowania.
- Poleruj delikatnie łagodnymi substancjami (nie jak mój znajomy "Domestosem"...)
- Często wychodzisz ze sprzętem? na pewno jest zakurzony równierz w środku. Zdejmij najpierw przednią kratkę i nie zdziw się, jeśli znajdziesz tam robaczki, wegetujące w najlepsze wszystkie gatunki grzybów jadalnych i niejadalnych, pająka, stare kalosze... No, może przesadziłem, ale nie wygląda tam najlepiej.
Udaj się do sklepu komputerowego po sprężone powietrze (około 15zł, a starcza na kilka latek) i porządnie "przedmuchaj" całą powierzchnie pod kratką. Załóż kratkę (uważając na delikatne elementy!)
- Czyszczenie basów wygląda podobnie jak wyżej. UWAGA! Mechanizm basowy jest skomplikowany a na dodatek bardzo delikatny, więc uważaj!
Jeżeli nigdy nie otwierałeś/aś klapki basowej wcześniej zrelaksuj się przed telewizorem lub ulubioną grą komputerową, bo to co tam zobaczysz może przejść Twoje najśmielsze oczekiwania (moje przeszło:-)). Chodzi o plątanine cienkich i delikatnych drucików. Gdy o tym piszę kręci mi się w głowie... Gdy to widze...
- Miech czyścimy delikatnym pędzelkiem.
- Jeśli rzadko używamy sprzętu, to starajmy się co jakiś czas wystawić go z futerału i "dać mu pooddychać". Wtedy do mechanizmów nie zakradnie się wilgoć (no chyba że będziemy go wietrzyli na dworzu w zimie...)
- Gdy jednak akordeon nabrał wiolgoci (tzn. śmierdzi jak stary ser i jest jakby śliski) wietrzmy go ile się da, a w sklepie muzycznym można dostać takie małe kuleczki, które "zjadają" wilgoć. Dajmy ich troche do futerału, bo to z reguły on jest winny. Tylko zabezpieczcie je jakos bo bedziecie mieli grzechotke zamiast instrumentu. Wcześniej jednak pieczarki, które urosły na instrumencie przesadźcie do doniczki - nie zmarnują się!
- Brudne i spocone łapki mogą powodować zacinanie się guziczków basowych a także odbarwienie klawiszy!
|
| |
|
|